środa, 11 lipca 2012

Rozdział 6



- Cześć Max! – Piątka chłopaków podeszła do chłopaka
- O cześć! – chłopak odpowiedział bez entuzjazmu witając się z każdym po kolei
- Chyba już Ci powiedziała...? – powiedział niepewnie Liam
- Tak. Nie popisaliście się – Max zmierzył każdego wzrokiem zatrzymując się na Lou
- Wiem. Jestem beznadziejny! Chciałem ją jeszcze raz przeprosić, wiesz może gdzie jest? - Louis miała zmartwioną minę. Widać, że zależało mu na tym, aby Lucy nie była na niego zła.
- W szkole – bez większego namysłu odpowiedział Max
- W szkole? – powtórzył Harry
- No tak w szkole – Max popatrzył na Hazzę, jak na kosmitę
- To ona chodzi do szkoły? – kolejnym zdziwionym okazała się Zayn
- No widocznie skoro jest w szkole to do niej chodzi! – Louis przerwał lawinę głupich pytać– A kiedy wraca?
- Gdzieś po 17. Ale dzisiaj i tak nie będzie miała dla was czasu - powiedział Max
- Dlaczego? – Niall
- Bo ma jeszcze dwie grupy, a potem idziemy na balety… O! Jak chcecie ją przeprosić to też przyjdziecie - Max wydał się zachwycony swoim pomysłem. W oczach od razu pojawiły mu się iskierki.
- Gdzie? – zapytał Liam, któremu ten pomysł też się spodobał.
- Power Club. Będziemy od 22.00! - Max

***

- Byłam z Niall'em na spacerze! – krzyknęła Emma do Lucy przebijając się przez tłum imprezowiczów
- I dopiero teraz mówisz?! – udała urażoną blondynka
- Jakoś nie było okazji! Wiesz co? Chyba chcę spróbować? - powiedziała nieśmiało Emma, rumieniąc się przy tym, co spowodowało, że wyglądała jak mała dziewczynka, która powiedziała, że lubi jakiegoś chłopca.
- Co?! – krzyknęła z niedowierzaniem Lucy
- No, chce spróbować z Niall'em! – odkrzyknęła jej.
- Jeju!! Nawet nie wiesz jak się cieszę! – wesoła Lucy przytuliła brunetkę – Nareszcie!
- No co! Potrzebowałam trochę czasu! – usprawiedliwiła się Emma – A powiedz mi tylko tak szczerze i wszystko coś ty robiła z tym Liam'em całą noc?
- Gadałam – Lucy
- O czym? – nadal dopytywała
- Tak ogólnie, o życiu! Zajebisty jest! - blondynka chyba też lekko się zarumieniła, ale jakoś sprytnie zdołała ukryć to przed przyjaciółką.
- Czyżbym nie tylko ja zmieniła zadanie na temat związków? - zainteresowała się brunetka stukając lekko przyjaciółkę w ramię.
- W sensie, że ja i Liam? Proszę cię… Po pierwsze : Ja się NIE ZAKOCHUJE! Nawet w takich słodkich chłopakach jak on! – uśmiechnęła się – A po drugie : Jest zajebisty, ale jako kolega. I na tym poziomie nasza znajomość się zatrzyma
- Na pewno? – Emma spojrzała dociekliwie na przyjaciółkę
- Nie – wystawiła język – jak dalej tak pójdzie to nie będziemy kolegami tylko przyjaciółmi!
- Cześć dziewczyny! – do przyjaciółek podeszli Liam, Louis, Niall i Harry
- Cześć… - odpowiedziała cicho Lucy odwracając głowę w przeciwna stronę
- Słuchajcie, ja porywam Emmę, a wy sobie pogadajcie – powiedział Niall i poszedł w tłum wraz z zadowoloną brunetką, która nadal się rumieniła i promiennie uśmiechała.
- Lucy. Nie gniewaj się. Ja czasami coś palne, a potem tego żałuje...  – zaczął Lou
- Przecież się nie gniewam – odpowiedziała oschle
- No, nie w ogóle! A focha masz jak stąd do L.A. – jak zwykle Harry musiał dodać coś od siebie.
- Ty się nie wtrącaj przychlaście! – Lucy
- Harry... – powiedział cicho Liam, patrząc na chłopaka wzrokiem zatytułowanym ‘daj jej spokój’
Ten tylko machnął ręką i podszedł do jakiejś blondynki, która od wlepiała w jego swoje spojrzenie stojąc przy barze.
- A gdzie Zayn? – zapytała Lucy
- U dziewczyny – odpowiedział trochę weselszy Louis
- Znowu?! – zdziwiła się.
- Mówiłem ci, że krótko go trzyma – Liam uśmiechnął się do niej.
- To co on się tak daje?! – blondynka mimowolnie rzuciła wzrokiem na Harry'ego, który w najlepsze obściskiwał swoją nową pannę. Szybko odwróciła wzrok próbując zapomnieć ten obleśny widok
- Nie wiem, jego musisz pytać – powiedział Liam i zaczął rozglądać się po lokalu.
- To jak? Wybaczysz nierozsądnemu i pochopnemu Louis'owi? – chłopak zrobił minkę smutnego psiaczka, co działa na każdą dziewczynę.
- Może wybaczę, może nie…. – Lucy
- Nie drocz się z nim, bo on tego nie wytrzyma – powiedział roześmiany Liam
- No dobra! Wybaczam! – odpowiedziała dziewczyna, która dostrzegła machającego w jej stronę Max'a, który przekazywał jej tajny sygnał
- Max ci macha! – chłopaka dostrzegł również Liam
- On mi nie macha. On mi mówi "Wyrwałem panienkę. Wracasz sama!" – chłopacy i sama Lucy roześmiali się głośno
- No to co tańczymy? – Louis wyciągnął w jej stronę rękę
- Jeszcze pytasz?! – odpowiedziała Lucy ruszając na parkiet


Lucy po za tym, że była osobą niezwykle upartą, złośliwą, pyskata, itd., itp., potrafiła się również świetnie bawić. Koło sceny Dj'a znajdowały się dwa podesty. I oby dwa były zajęte… Przez  kogo? Przez królów dyskoteki!
- Gdzie Niall? – do Liam'a, który odpoczywał popijając drinka podszedł Harry
- Niall? Z tą Emmą! – odpowiedział Payne
- Wow! Coś się kroi! – powiedział zadowolony Harry. Cieszył się ze szczęścia kumpla.
- Pasowaliby do siebie! – odpowiedział Liam śmiejąc się
- A ty co tak rżysz? – zapytał Harry
- Patrz! – wskazał na Lucy i Lou, którzy szaleli na wcześniej już wspomnianych podestach
- To jest Louis?! Mój Louis? – Harry nie mógł uwierzyć
- On i Lucy – Liam – Ale patrz co się dzieje pod tą sceną! Ludzie ich kochają!
- Zgwałcą ich zaraz – zaśmiał się Hazza
- Louis'a nie trzeba będzie gwałcić!- odpowiedział Liam śmiejąc się
- Dlaczego oni ja tu w ogóle wpuścili?! Przecież to jeszcze dziecko! – Styles obserwując Lucy
- Przestań Harry – zbeształ go Liam - Jest nie wiele młodsza od Ciebie.
- No co przestań! I zobacz jak to jeszcze kręci tym tyłkiem – dalej obserwując blondynkę – Zaraz naprawdę ją ktoś zgwałci i już nie będzie tak śmiesznie!
- To idź ją ratuj! – powiedział Liam po czym ruszył na parkiet
- Dlaczego ja?! Przecież ona mnie w ogóle nie interesuje! – odpowiedział Harry sam do siebie…

***

- Wiecie co? – Lucy po skończonym treningu
- Co? – zaciekawił się Liam
- Mam świetny pomysł! – dziewczynie zaświeciły się oczy
- Jaki? – dopytał się Louis, który właśnie odkręcał wodę.
- Zrobimy sobie taki dzień, że każdy z was będzie tańczył osobno do wybranej przez siebie piosenki! – Lucy zadowolona z siebie – Co wy na to?
- Rewelacja! –  odpowiedział Liam
- Czy ja wiem… Tak sami, sami… - Niall nie był przekonany co do tego pomysłu.
- Jeszcze powiedz, że sami sobie będziemy musieli choreografie ułożyć – Zayn'owi też nie przypadł ten pomysł do gustu. Patrzył na szeroki uśmiech dziewczyny,
- Ależ oczywiście, że nie! – Lucy – Poza tym ja z wami za tańczę!
- Jak masz z nami tańczyć to zgadzam się na wszystko! – Louis'a po tym co usłyszał długo nie trzeba było namawiać.
- Dobra, to sobie wybierzcie choreografie. - ucieszona dziewczyna klasnęła w ręce.
- Z czego? – zapytał głupkowato Liam
- Myślicie, że nie wiem, że tu przyłazicie wcześniej przed każdym treningiem i, że nas podglądacie! – blondynka się roześmiała
- Ja biorę "Shake Your Pom Pom" – Louis  – Chociaż popatrzę z bliska jak tyłeczkiem kręcisz! – roześmiał się
- Zboczuch! – Lou dostał po głowie bluzą – Liam?
- "Release"! – Liam
 - Ja "Ayo Technology" – po namyśle odpowiedział Zayn
- Niall? – zapytała dziewczyna
- "Low" – odpowiedział z uśmiechem, chodź po jego oczach było widać, że nie jest do końca pewny swojej decyzji.
- Wow! Ambitnie! – zaskoczona Lucy – A ty przychlaście?
- "My immortal" – Harry pewny siebie zaczął się przypatrywać zdziwionym twarzom.
- Co?! – pozostała czwórka chłopaków wraz z blondynką
- Przecież ty w życiu tego nie zatańczysz! – zaśmiała się Lucy z pogardą – To jest taniec współczesny!
- A zakład?! – chłopak wyciągnął rękę czekając, aż ktoś ją uściśnie i dojedzie do zakładu.
- Ja się nie zgadzam! To nie jest hip-hop! Poza tym tam jest za dużo momentów macanych! - Louis stanowczo protestował. Nie podobało mu się to, że ktoś może dotykać jego Harry'ego.
- Ja też się nie zgadzam! – Lucy również nie spodobał się ten pomysł.
- Ale ja chce tą i żadną inną! – Harry złożył ręce na piersiach i ani myślał ustąpić.
- Sama powiedziałaś, że mamy sobie wybrać – cicho powiedział Zayn
- Ale jego to nie dotyczyło! – warknęła Lucy

***

Ile razy zdarza się tak, że z całego serca się czegoś żałuje? Że gdyby można było to cofnęło by się czas? Często!
- Dobra! – Lucy – To teraz zaprezentujecie swoim kolegom to co przygotowaliśmy! Liam! Zaczynamy!
I zaczęło się! Payne i Lucy wywijali do rytmicznej piosenki Timberlake’a i Timbalanda. Całość wyszła rewelacyjnie! Zresztą nie mogło być inaczej! W końcu Liam to Liam! A Lucy to Lucy! Następnie na parkiet ruszył Louis. Dostał to co chciał, czyli kręcenie tyłeczkiem. Ale sam nie pozostawał w tyle! Kręcił, aż miło! Zayn. Jak? Oczywiście perfekcyjnie! Niall. Mimo trudnego układu dał radę! Teraz dwaj wrogowie… Jak im wyjdzie piosenka, w której potrzebne jest uczucie, zaufanie przy podnoszeniach i masa innych, różnych ważnych rzeczy? Ku zaskoczeniu wszystkich, nawet samej Lucy wyszło najlepiej ze wszystkich. Gdy tańczyli nie dało się poznać, że się nie cierpią. Wręcz przeciwnie. Wyglądali jakby świata poza sobą nie widzieli. Każdą chwilę, w której ich ciała się stykały chcieli przedłużyć na wieczność…
- Wygrałem! – szepnął Harry na ucho blondynki, gdy stali jeszcze w objęciu przy końcu muzyki
- Co wygrałeś?! – dziewczyna odsunęła się szybko
- Powiedziałaś, że nie dam rady! – odpowiedział ale jego słowa były słabo słyszalne gdyż chłopacy chcieli również chcieli wyrazić swoje zdanie na temat tego tańca
- Jaaaa! Byliście zajebiści! – Louis nie krył zachwytu
- Nie no, Harry nie spodziewałem się – Liam poklepał kumpla po ramieniu
- Mogło być lepiej! – powiedziała blondynka – Ja już muszę lecieć! Pa – rzuciła pośpiesznie i szybko wyszła
- A jej co? – Lou patrzył na zamykające się drzwi.
- Może okres – po namyśle odpowiedział Zayn.

***

- To był bardzo miły wieczór – powiedział Niall, który odprowadził Emmę pod sam dom
- Też tak uważam – uśmiechnęła się lekko spoglądając na zagwieżdżone niebo
- Emma, wiem, że wszystko się tak szybko dzieje.. I w ogóle… I, że może się wygłupie ale musze ci to powiedzieć… Wiesz… Ja cię… – chłopak się zaciął się na chwilę,
- Ja ciebie też! – brunetka wykorzystała chwilę przerwy i dopiero po chwili uświadomiła sobie, że nie dała mu nawet dokończyć
- Ty mnie też?! - rozweselony Niall
- Eeee... Tak. Późno już! Musze iść do domu! Pa! – cmoknęła go w policzek i szybko weszła do domu zamykając drzwi i jednocześnie zsuwając się po nich w dół…
- Kocha mnie! – powiedzieli jednocześnie, tylko, że żadne nie słyszało drugiego gdyż dzieliły ich masywne drzwi
- Kocha mnie! – powtórzył jeszcze raz Niall i szczęśliwy pobiegł w stronę domu

***

- Cześć! – w drzwiach mieszkania One Direction pojawiła się Lucy
- Cześć – odpowiedział zaskoczony Lou – Ty u nas?
- A co nie cieszysz się? – zapytała się smutnym głosem
- Cieszę się, pewnie, że się cieszę! – chłopak podbiegł do dziewczyny i uścisnął ją przyjacielsko
- Słuchaj mam sprawę – uśmiechnęła się słodko do Lou – Pożyczysz mi auto?
- Co?!?! – to pytanie całkowicie zaskoczyło Louis'a – Przecież ty nie masz prawa jazdy!
- Ale wiesz, że potrafię prowadzić! – dalej się uśmiechała
- Po co ci?! – zapytał
- Potrzebuje podjechać w jedno miejsce. Proszę cię Louis – zrobiła minkę trzy letniej dziewczynki
- Niech stracę – powiedział dając jej kluczyki – Tylko uważaj!
- Dzięki! – odpowiedziała szczęśliwa blondynka całując w policzek chłopaka
- Lucy? Co ty tu robisz? – zainteresowany dźwiękami toczącej się rozmowy Harry przyszedł do przed pokoju, w którym nadal znajdowali się Lucy i Lou
- Wychodzę! Pa! – dziewczyna pospiesznie wyszła z mieszkania.
- Co chciała? – Harry z ciekawością zapytał się kumpla
- Kluczyki od samochodu – Odpowiedział najspokojniej w świecie
- I dałeś jej?! – gdy Harry zobaczył, że Lou kiwa głową twierdząco wybiegł szybko z mieszkania.


- Stój!- krzyknął Harry za blondynką, która właśnie wsiadała do auta
- Czego chcesz? – zapytała grzecznie jak na nią
- Nie będziesz prowadzić! – krzyknął Harry nie pozwalając jej zamknąć drzwi auta.
- Lou pożyczył mi samochód, więc spadaj na pustynie trawę kosić! – warknęła dziewczyna i chciała zamknąć drzwi, ale chłopak był silniejszy.
- Nie ma mowy! Nigdzie nie pojedziesz! Chyba, że to ja będę prowadził! - Lucy spojrzała na niego dziwnym wzrokiem
- Nie chcę z tobą jechać! - powiedziała szybko dalej szarpiąc drzwi. - Puść to!
- Ja z tobą też, ale to jedyne wyjście! Więc jak?! - popatrzył na nią poważnym  wzrokiem




Lucy nerwowo wysiadła z auta, w którym siedziała po stronie kierowcy. Rzuciła chłopakowi kluczyki i poszła usiąść z drugiej strony, nie zapominając przy tym o trzaskaniu drzwiami.
- To gdzie jedziemy? – zapytał Harry odpalając samochód
- Nad morze… - odpowiedziała blondynka


Muszę Wam się czymś pochwalić! Po wielu wkurzających godzinach nauki jazdy i wielu stresujących chwilach, zdałam egzamin na prawo jazdy. Wczoraj miałam egzamin i nie wiem jakim cudem udało mi się zdać.
Chciałam wam jeszcze podziękować za to, że czytacie i komentujecie moje opowiadanie. To dopiero 6 rozdział, a mam już 105 komentarzy i 2195 wejść na bloga. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM!!!
Pozdrawiam Angelika xoxo

Następny rozdział jutro o 18 :) 


16 komentarzy:

  1. Emma i Niall <3
    Oj coś mi się wydaje że miedzy Lucy a Harrym coś będzie, bo kto się czubi ten się lubi :P ale moim zdaniem to dobrze ;)
    Gratuluje zdania prawka ;*
    Czekam na następny ;)
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. GRATULACJE.! ;D To teraz będziesz zasuwać po drodze. ;P Też bym tak chciała nie musiałabym się nikogo prosić żeby mnie na zakupy zawiózł xd Co do rozdziału to jak zawsze Zajebisty. ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz talent. Pisz więcej takich boskich rozdziałów.
    Czekam na następny.
    Zapraszam do mnie : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ♥,♥
    rzygam tęczą normalnie
    czekam na następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie powiem gratuluję, gratuluję zdania;) rozdział świetny i chcę już następny:*

    OdpowiedzUsuń
  6. .KamCiaaa ! ;***11 lipca 2012 17:17

    Gratulacje!! :D
    Też bym chciała już mieć to za sobą ;D
    Extra ! ;))
    Harrold szofer xD
    Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebisty blog ♥
    Zapraszam do mnie na rozdział pierwszy : 1d-kissmeforlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział jak każdy kolejny ...
    Już nie mogę doczekać się ciągu dalszego opowiadania ;p

    Oczywiście jak zawsze pozdrawiam : youknowiwilltakeyoutoanotherworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebisty! Czekam na nastepny <33

    OdpowiedzUsuń
  10. Zajebisty ! Czekam na nastepny ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. nie ma się nad czym dziwić skoro tak zajebiście piszesz :) Rozdział MEEEEEEEEEEEEEEEEEGA!! Nie mogę doczekać się następnego ;)
    Gratuluję zdanyego prawka - też bym juz chciała ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. No to gratulacje ! :D
    Rozdział boski ! Ciekawe co się wydarzy na tej całej "wyprawie" Lucy i Harrego..Przecież oni ze sobą nie wytrzymają ! :D Czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super :D
    Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale się cieszę, że znowu piszesz. Wcześniej nie miałam dostępu do internetu i dopiero teraz dowiedziałam się, że założyłaś nowego bloga. Nadrobiłam wszystko w jeden dzień. Ten blog różni się od poprzednich twoich blogów. W tamtych było więcej opisów, czego mi brakuje w tym blogu, ale długo nie pisałaś, i może też zmieniłaś też wizerunek. I chociaż ten blog różni się od pozostałych jest tak samo niesamowity i bardzo mi się podoba. A co do pozostałych blogów będziesz je jeszcze kontynuować? Chciałabym przeczytać dalsze losy Milly&Harrego, Jenny&Liama oraz Holly&Lou. Oraz o Alice.
    Czekam na jakieś informacje i następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że ten blog różni się od poprzednich. Jest w nim mniej opisów (czasem w ogóle wcale nie występują), ponieważ tak pisze mi się o wiele szybciej. Postaram się to zmienić zamieszczać więcej opisów w kolejnych rozdziałach.
      Na razie nie mogę kontynuować poprzednich blogów, ponieważ nie mam do nich dostępu.
      Pozdrawiam Angelika xoxo

      Usuń
  15. wiedziałam od początku, że Harry coś do Lucy... :) uwielbiam Emmę i Nialla :D to taka fajna para, mam nadzieję, że nic nie namieszasz w ich związku... ;)

    A xx

    OdpowiedzUsuń