sobota, 21 lipca 2012

Rozdział 12



Mijały dni, a Emma podjęła decyzję. Tyle, że teraz było już za późno. Niall nie chciał jej znać. Nie odpierał telefonów, sms-ów. Mimo licznych rozmów z chłopakami i Lucy nie zmieniał swojego zdania. Do blondynki jeszcze jako tako się odzywał, musiał, pracowali razem. W końcu Emma się poddała. A zapowiadało się tak pięknie.... Przecież byli razem szczęśliwi. A teraz? Każde z nich siedzi w swoich pokojach izolując się od świata, cały czas spoglądając w jeden bliżej nieustalony punkt.

***

- Emma! Wstawaj! – do pokoju brunetki z impetem weszła Lucy.
- Nie chcę! – nakryła się kołdrą, a blondynka próbowała ją odkryć.
- Chcesz tylko jeszcze tego nie wiesz! – odpowiedziała Lucy pakując jakieś rzeczy do torby przyjaciółki.
- Co ty robisz? - Emma podniosła się do pozycji siedzącej i spojrzała na dziewczynę biegającą po jej pokoju z jej torbą.
- Biorę ci ciuchy na jutro – odpowiedziała nadal coś pakując i rozglądając się po pokoju, aby zobaczyć czy niczego nie zapomniała.
- A co ja jutro będę robić? -  zapytała smutno. Od rozstania z Niall'em wszystko przestało mieć znaczenie. Świat Emmy się zawalił.
- To się jeszcze zobaczy! – powiedział Lucy siadając obok przyjaciółki – Śpisz dzisiaj u mnie! - uśmiechnęła się na zachętę.
- Nie chcę! - odpowiedziała jakby ze złością, ale w jej głosie było też słychać smutek, który od razu usłyszała Lucy.
- U mnie nie chcesz? Ty wredoto! - blondynka próbowała ją rozśmieszyć, ale marnie jej to szło.
- Po prostu nie chce ci zepsuć wieczoru.
- Nie popsujesz! Wstawaj! Mam fajne filmy – Lucy ściągnęła kołdrę z przyjaciółki i ustała przy jej łóżku, czekając na jakąś reakcję Emmy
- Ale... - zaczęła
- Bez żadnego ale! - przerwała jej Lucy i pociągnęła dziewczynę za rękę i poprowadziła do łazienki i zamknęła za nią drzwi.

***

- Chłopaki! Nie mam ochoty na jakieś wyjścia! – Niall broniąc się przed Liam'em i Harry'm, którzy próbowali namówić go na wyjście z pokoju. Od jakiś 15 minut stali pod jego drzwiami, walili w nie pięściami, grozili, że wyciągnął go stamtąd siłą, ale to nic nie dało. Blondyn nadal nie chciał wyjść z pokoju
- Wyjdź, albo podpalimy wszystkie Nando's - powiedział Harry patrząc z uśmiechem na Liam'a
- Nie zrobicie tego  - odpowiedział mi ze strachem głos za drzwiami.
- A chcesz się przekonać? - zapytał chytrze Liam.
- No dobra! Już wychodzę. - i drzwi się otworzyły. Niall wyglądał na strasznie zmęczonego. Widać, że długo nie spał. Miał wielkie wory pod oczami, a włosy sterczały mu we wszystkie strony świata.

***

- Jesteśmy! – Louis wraz z pozostałymi chłopakami przyjechali do mieszkania Lucy
- Świetnie! Wchodzicie! – Lucy wpuściła ich do środka.
- Lucy, kto przy...? – w przedpokoju pojawiła się Emma i od razu jej wzrok napotkał blondyna – Niall? – jej oczy rozweseliły się na widok chłopaka, lecz chłopak nie był zachwycony tym spotkaniem. Spojrzał ze złością najpierw na Emmę, później na Lucy, a na końcu na chłopaków.
- To dlatego mnie wyciągnęliście z domu!? – warknął do kumpli. Zacisnął dłonie w pięści widać było, że naprawdę się zdenerwował.
- Nie powinniście... - Emmą powiedziała cicho. Była zaskoczona reakcją Horan'a.
- Jak nie powinniśmy? Przecież wy się kochacie! – Lucy stanęła obok Harry'ego i Liam'a
- Właśnie! Żyć bez siebie nie możecie! – poparł ją Styles
- Ile jeszcze będziecie się oszukiwać?! – blondynka patrzyła raz na Emmę, a raz na Niall'a, którzy teraz przyglądali się sobie nawzajem.
- Macie porozmawiać. – powiedział spokojnie Harry, a Lucy się do niego uśmiechnęła i dodała:
- Na spokojnie!
- I wszystko sobie wytłumaczyć! – dopowiedział Hazza nadal uśmiechając się do dziewczyny
- My wychodzimy! – objaśniła Lucy i wypchnęła chłopaków za drzwi.
- Nie pozabijać nam się tu! – krzyknął jeszcze na odchodne Louis
I wyszli zostawiając Emmę i Niall'a ze wzrokiem wbitym w podłogę. Stali w ciszy. W końcu blondynka się odezwała.
- Nie będę cię zmuszać do rozmowy ze mną. - powiedziała smutnym głosem. Nie chciała go zmuszać, aby ją  kochał, aby jej wybaczył...
- Czemu mi nie powiedziałaś? - zapytał
- Co miałam ci powiedzieć?! Wrócił mój były chłopak i nie wiem, którego wybrać?! – Emmie łzy zaczęły napływać do oczu. Nie potrafiła tego zatrzymać. Zawsze szybko się rozpłakawszy.
- Masz rację. To byłoby bez sensu. - powiedział odwracając się w stronę drzwi i robiąc kilka kroków w ich kierunku, ale to co usłyszał zatrzymało go.
- Kocham cię... - szepnęła prawie niesłyszalnie brunetka nadal płacząc
W chłopaku coś pękło. Kochał ją. Nie miał dłużej siły walczyć ze sobą samym. Chciał jej i tylko jej. Nigdy nie czuł się tak szczęśliwy jak przy Emmie.
- Ja ciebie też – odpowiedział równie cicho będąc dalej odwróconym w stronę drzwi.
Brunetka podeszła do niego i przytuliła go od tyłu. On natychmiast się odwrócił tuląc ją z całych sił, ciesząc się, że znów czuje ciepło, które od niej biło.

***

- Myślicie, że się uda? – zapytała Lucy stojąc z chłopakami pod swoim blokiem.
- Mam nadziej! Zabije ich jak nie wykorzystają naszej niespodzianki! – powiedział ze śmiechem Louis.
- Lou... - powiedział Liam uspakajając trochę kolegę
- To co teraz do nas? – Harry uśmiechając się nieśmiało do Lucy. Dziewczyna w tej chwili nie widziała niczego innego oprócz jego boskiego uśmiechu i tych zielonych oczu.
- Nie mogę. - pokręciła przecząco głową, ale widać, że posmutniała – Umówiłam się już z Max! – spojrzała na Harry'ego zmuszając się delikatny uśmiech - Do jutra!

***

Pogodzona para zaczęła namiętnie się całować. Oboje tęsknili za sobą, za dotykiem, zapachem. Niesieni namiętnością wylądowali w pokoju, który w mieszkaniu Lucy był już zarezerwowany dla Emmy. Niall nie odrywając się od brunetki zapalił światło. To co oboje ujrzeli zaskoczyło ich zupełnie. Po całym pokoju były porozkładane jeszcze nie zapalone świeczki, na łóżku porozrzucane czerwone płatki róż.
- Co to jest? – zszokowana Emma wskazała na stolik nocny. Znajdowały się na nim szampan, truskawki, pudełko zapałek i jakiś list. Chłopak rozpakował kopertę i zaczął czytać…


Cześć! To my! Lucy, Liam, Louis , Zayn i przychlast!
( to tak na wszelki wypadek, jakbyście się nie domyślali)
Widzicie jak my Was kochamy?!
To wszystko przygotowaliśmy specjalnie dla Was!
Obok macie szampan i truskawki
( aby otworzyć szampan należy delikatnie wyciągnąć korek
Uważając przy tym aby nic się nie wylało i żeby nic nie wyszczeliło w górę
Psując piękne mieszkanko Lucy ~ Lou)
Oraz zapałki, żebyście pozapalali świeczki.
A w szufladzie jest jeszcze jedna niespodzianka…
( aby poprawnie użyć niespodzianki należy... Figa!
Do tego musicie dojść sami! ~ Lou )
Udanej zabawy i miłego wieczoru!


Emma otworzyła szufladę wyciągając z niej opakowanie prezerwatyw.
- Jeśli nie jesteś jeszcze gotowa nie musimy z tego korzystać – Niall spojrzał na nią czule. Nie chciał jej do niczego zmuszać
- Jestem gotowa. - Emma wyszeptała Niall'owi na ucho, a ten uśmiechnął się szeroko.
Spojrzeli sobie głęboko w oczy. Widzieli w nich miłość. Oboje byli pewni, że to właśnie z sobą chcą spędzić ten najważniejszy moment w życiu. Zaczęli się delikatnie całować. Niall zjechał na dekolt brunetki pozbawiając ją przy tym swetra. Dziewczyna była tak podekscytowana, że jedynie poddawała się czułym pocałunkom swego ukochanego. W końcu powoli ściągnęła jego koszulkę. Niall zabrał się za jej spodnie.  Ich usta błądziły po całym ciele. Gdy już wzajemnie pozbawili się wszystkich ubrań Niall delikatnie wszedł w dziewczynę dostarczając jej niebywałą przyjemność.


Następny rozdział dopiero pod koniec tygodnia, ponieważ jutro rano wyjeżdżam. 
Zamieściłam trochę więcej opisów. Nie jest ich tak dużo jak w poprzednich opowiadaniach, ale w kolejnych rozdziałach powinno być jeszcze więcej opisów. 

Pozdrawiam Angelika 

19 komentarzy:

  1. No w końcu pogodzili się :P
    Emma i Niall <3
    List mnie rozwalił :D
    Rozdział świetny ;))
    Czekam na następny ;)
    Pozdrawiam,
    M.


    Zapraszam do mnie:
    http://forever--and--almost--always.blogspot.com/ ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały :D czekam na następny .

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się twój blog, a ten rozdział jest genialny.
    Czekam z niecierpliwością na następny.
    Zapraszam do mnie : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny blog ;) na prawdę masz talent. Obserwujemy ;d

    W wolnej chwili zapraszamy do nas :
    http://loveismagiccc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozpływam się za każdym razem kiedy czytam do tego jeszcze przy świetnej piosence to jeszcze bardzie odpływam w inny świat. Czekam na następny. Mam nadzieję, że warto będzie czekać aż do końca tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowny rozdział!! :D w końcu się pogodzili,no nareszcie już nie mogłam wytrzymać tego jak Niall jej nienawidził,no ale wszystko się poukładało. Ooo czyżby jednak między Harrym a Lucy coś zaiskrzyło? Mam nadzieje,bo oni naprawdę do siebie pasują,ale ja tak uwielbiam te odzywki Lucy do ,,przychlasta,,. Wiesz mi to tam nie przeszkadza ze jest mało opisów ;p Czekam z niecierpliwością na następny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nreszcie Niall i Emma są razem!!! Awww *__________* tak na to czekałam!! ta cholera nie byli razem przez rozdział czy dwa? A ja już za nim tęskniłam, chore ;) Znaczy ta obsesja an punkcie twojego bloga jest chora! Kładę się spać myślę co wykombinujesz w następnym! to jest takie fantastyczne uczucie, że ja pierdziu ;)) Życzę udanego wyjazdu xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny <3
    czekam na kolejny ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. .KamCiaaa ! ;***21 lipca 2012 18:52

    Extra!! :D
    Fajnie że do siebie wrócili tylko żeby Emma znowu nie odwaliła takiej szopki jak tam tym razem ;)))
    Louis mnie rozwalił w tym Liście ;D
    Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  10. Ahahaha! ;D
    List mnie rozwalił ;p
    I jeszcze momenty Lucy i Hazzy <3
    Niech oni już coś ze sobą kręcą! ;p
    Czekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale oni są porąbani w sensie Lucy, Harry, Louis, Liam i Zayn :D ten ich list hahahah :D cieszę się, że Emma wróciła do Nialla <3

    A xx

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny , blog , zaczynam właśnie go czytać . ;D . mam nadzieję że rozdział dodasz szybciutko . <3
    w wolnej chwili zapraszam do mnie . :
    http://onedirectioninmyheart.blogspot.com/
    dodaje sie do obserwowanych i czekam nn . : *

    OdpowiedzUsuń
  13. mega zaczepisty rozdział . :D .
    cieszę się że Niall i Em . już się pogodzili . :)
    słodkooo . ! <3
    mam nadzieje ze Lucy , odejdzie od tego Dave , bo ten
    gościu działa mi na nerwy . Niech Lucy
    będzie z Harrym (przychlastem) . :d .
    I Zayn niech sobie kogoś znajdzie , wcale się bym nie obraziła gdyby dziewczyna Zayn'a miała na imię Samantha (Sam) i była dla niego dobra . heheheh . <3 .
    ps. ja mam na imie Samantha . xd .
    POzdrawiam Malikowa . :3
    i zapraszam do mnie . :
    http://www.onedirectioninmyheart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ŚWIETNIE piszesz kocham cię!
    Super że Emma i Niall znowu są parą!
    A i żeby były momenty Lucy i Harrego!
    czekam na nn rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny < 3
    Masz talent ; )
    Do następnego ; *

    OdpowiedzUsuń
  16. hej, zapraszam na hard-bland-sensitive.blogspot.com, mam nadzieję, że nasz blog ci się spodoba i będziesz częściej zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekaaam na następny . ♥ !
    Świetnie piszesz . ; )

    OdpowiedzUsuń
  18. suuuppppeeeerrrr piszesz super rozdział zapraszam do mnie. czekam na ciąg dalszy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Matko genialnie piszesz wyobrażam sobie czasami ze jestem uczestnikiem wydarzeń, tak mnie twój blog wciąga.
    Czekam na next'a i przy okazji zapraszam do siebie ;*
    http://youaresoobeautiful.blogspot.com/
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń