czwartek, 19 lipca 2012

Rozdział 11


Na jednym z wielu londyńskich osiedl panowała cisza i spokój. Słońce już dawno schowało się za widnokrąg ustępując miejsca księżycowi, który dzisiaj świecił wyjątkowo jasno. W oddali dało słyszeć się przejeżdżające samochody i cichy szelest drzew. Pogoda była piękna. Łagodny, ciepły wiaterek owiewał delikatnie twarze dwóch siedzący na ławce roześmianych osób.
- Przestań, bo się posikam ze śmiechu! – Lucy szturchnęła siedzącego obok niej Dave'a
- Ale naprawdę tak było! – powiedział
Dziewczyna dochodziła do siebie, ocierając łzy, które pojawiły się w jej oczach ze śmiechu
- Ale ty jesteś śliczna. - brunet przybliżając się do Lucy
Blondynka roześmiała się.
- Naprawdę
- Ale ja ci wierzę...
- Oczy masz cudowne... - dodał przybliżając się jeszcze bardziej
- Nie ty pierwszy mi to mówisz! – Lucy ponownie się roześmiała dyskretnie odsuwając się od chłopaka urywając kawałek trawy.
- To nie jest ta twoja przyjaciółka? – Dave wskazał na zapłakaną brunetkę wchodzącą do bloku Lucy
- Rzeczywiście! – dziewczyna natychmiast się zerwała – Chyba coś się stało! Muszę lecieć! Pa – rzuciła krótko zaczynając biec w stronę bloku
- Ej! – Dave złapał ją za rękę – Zapomniałaś o czymś! – powiedział składając na jej ustach namiętny pocałunek.
Dziewczyna uśmiechnęła się i ponownie biegnąc, udała się na pomoc zapłakanej Emmy

***

- Em, co się stało?! – zapytała brunetkę siedzącą pod jej drzwiami
- Josh wrócił – odpowiedziała zapłakana
- Co?! – Lucy pomagając jej wstać – Wchodź - dodała otwierając drzwi – Jak to wrócił?!
- Przyszedł do mnie dzisiaj z kwiatami, powiedział, że przeprasza, że kocha… - powiedziała zapłakana
- I co z tego!? – oburzyła się Lucy
- Co z tego?!
- Przecież masz Niall'a!
- Wiedziałam, że tak do tego podejdziesz! – Emma
- Em... Nie pamiętasz on jak cię potraktował? - powiedziała spokojniej już Lucy
- Pamiętam… Ale on mnie kocha, rozumiesz?
- I ty mu wierzysz?
- Tak… Był taki przekonując zresztą gdybyś widziała jak na mnie patrzył...
- Ale ty go już nie kochasz, prawda?
- Nie wiem…
- A Niall?! - Lucy spojrzała na przyjaciółkę. Nie potrafiła zrozumieć jej zachowania.
- To skomplikowane...
- Co jest skomplikowane? Przecież sama mówiłaś, że kochasz Niall'a, że jesteś z nim taka szczęśliwa... - przypomniała jej blondynka
- Ale jak dzisiaj zobaczyłam Josh’a... - Emma się zacięła
- To co?!
- To wszystko wróciło!
- On cię skrzywdził...
- "Miłość ci wszystko wybaczy" – odpowiedziała brunetka sarkastycznie śmiejąc się przez łzy...

***

Blondynka przebijała się przez zatłoczony chodnik w celu dotarcia na trening. Niejednokrotnie zastanawiała się gdzie wszyscy śpieszą się tak bardzo, że nawet nie zauważają ludzi idących z przeciwnej strony.
- Lucy! – dziewczyna zatrzymała się i odwróciła się słysząc swoje imię – Cześć! – podbiegł do niej zdyszany Josh
- Czego chcesz? – zaczęła ponownie iść przyspieszając kroku
- Żebyś mi pomogła z Emmą – powiedział
Dziewczyna, aż zatrzymała się ze złości
- Co?!?! – krzyknęła tak głośno, że ludzi się obejrzeli, aby sprawdzić co się dzieje.
- No żebyś jej mówiła, żeby mi wybaczyła i takie tam... - spojrzał na nią
- Chyba ci się w dupie poprzewracało!
- Lucy, proszę cię… - powiedział łapiąc ją za ramie
- Odczep się od niej raz na zawsze! – blondynka uwalniając się z uścisku chłopaka – Ma kogoś! Jeśli jej to zepsujesz to cię zabije!
- Nic mi nie mówiła na ten temat…
- W ogóle nie powinna z tobą rozmawiać!
- Lucy słoneczko… - uśmiechnął się do dziewczyny
- Wsadź sobie to słoneczko w dupę! – powiedziała groźnie
- A może nie chcesz żebyśmy do siebie wrócili, bo ty masz na mnie ochotę? - powiedział wrednym głosem
- Jak ty coś czasami palniesz to po prostu mi Cię żal!
- Przecież pamiętam to co wydarzyło się pomiędzy nami na dyskotece…
- Ja niestety też! Nigdy jej nie mówiłam, że się do mnie dobierałeś ale jeśli trzeba będzie, zrobię to! – blondynka zatrzymując się pod wejściem do budynku
- Teraz i tak ci nie uwierzy! – Josh – No przyznaj się, że na mnie lecisz... - powiedział obejmując dziewczynę
- Nie dotykaj mnie!- zaczęła się wyrywać
- Zostaw ją! – podbiegł Max
- Spoko koleś, my się tylko żegnamy – Josh uśmiechając się
- Zjeżdżaj stąd! – Max warkną groźnie – I niech cię tu jeszcze raz zobaczę!
- Dobra. Luz – Josh się wystraszył – Do zobaczenia Lucy! – dodał gdy odszedł kawałek
- Nic ci nie jest? – Max z troską zapytał blondynkę
- Nic – odpowiedziała wściekła
- Co to za jeden?
- Były Emmy
- To co ona się z takimi psychsycholami zadaje?
Lucy wzruszyła ramionami i razem z Max'em weszła do szkoły tańca.

***

- No i widzicie? Już prawie mamy ten układ! – powiedziała Lucy po skończonym treningu
- Bo wiesz my jesteśmy bardzo zdolni! – powiedział dumnie Liam
- Nie wątpię – Lucy
- Cześć! - Max wchodząc do sali
- Musimy pogadać!- krzyknął Louis
- Tak wszyscy razem? W siódemkę? – zapytała zaskoczona blondynka
- Powinniśmy w ósemką, ale Em nie mogła przyjść - powiedział Niall
Lucy spuściła głowę…
- To o co chodzi?
- O ciebie i tego całego Dave'a – Max
- A tak dokładniej? – dopytała
- Sądzimy, że powinnaś z nim uważać... - powiedział Zayn
- A tak jeszcze dokładniej? – powiedział będąc w coraz większym szoku
- On jest od ciebie dużo starszy i może chcieć… No wiesz… - Liam nie wiedziała jak ująć swoje myśli w słowa.
- No nie wiem! – blondynka zaczęła się denerwować – O co wam chodzi?!
- Tylko o to żebyś uważała - powiedział spokojnie Niall
- Ale na boga! Na co?! – wkurzyła się Lucy
- No to, żeby znowu nie próbował cię przelecieć! – powiedział Harry
- Za kogo wy się w ogóle macie żeby mi znajomych wybierać?! – Lucy wkurzyła się nie na żarty
- Martwimy się o Ciebie - powiedział Louis
- Nie mam pięciu lat! Proszę was nie wtrącajcie się! – blondynka opuściła sale z wielką złością.

***

Są decyzje, które podejmujemy bez mrugnięcia okiem. Są pytania, nad którymi zastanawiamy się całe wieki, a mimo naszego uporu nie znajdujemy odpowiedzi. Czasem pozornie najtrudniejsze sprawy, dają się rozwiązać niebywale łatwo, a te pozornie łatwe spędzają nam sen z powiek...


- Cześć skarbie! – powiedział Josh siadając obok Emmy w małej, przytulnej knajpce
- Cześć – odpowiedziała brunetka
- Mogę? – zapytał Josh
- Co? – dziewczyna nie wiedziała o co mu chodzi.
- Pocałować cię. Tak bardzo stęskniłem się za smakiem twoich ust. - chłopak spojrzał na nią pytająco.
Dziewczyna nic nie odpowiedziała tylko przybliżyła się do Josh'a. Przez tak długi czas marzyła o tym aby jeszcze raz móc dotknąć jego ust, doświadczyć tego uczucia. Pocałowali się. Miał to być krótki powitalny pocałunek jednak oboje nie mogli się od siebie oderwać. Chłopak wędrował po podniebieniu brunetki sprawiając, że zapominała o całym świecie. Ostatecznie, powrót do rzeczywistości był bardzo okrutny...
- Niall!?!? – krzyknęła gdy już oderwała się od Josh'a, a za szybą ujrzała Horan'a
Chłopak stał w miejscu, musiał przyglądać się im od dłuższego czasu. W jego oczach malował się olbrzymi smutek, zawiedzenie, złość…
- Niall! – brunetka wyleciała za nim przed lokal  -  Ja… My… - dziewczyna nie potrafiła powstrzymać łez
- Długo mnie zdradzasz? – zapytał chłodno
- To nie tak! – Emma patrzyła na chłopaka z lękiem
- Jak mogłaś! Myślałem, że jesteśmy razem szczęśliwi! Że mnie kochasz!
- Emma, kochanie, wracaj tu do mnie! – dołączył do nich roześmiany Josh – Nie przedstawisz nas? – zapytał obejmując dziewczynę
- Nie ma takiej potrzeby – Niall spojrzał smutno na Emmę, potem na Josh'a – Życzę szczęścia – rzucił krótko i odszedł…

***

- Długo jeszcze zamierzasz nie odbierać moich telefonów? – w drzwiach Lucy pojawił się Max
- Tak! – krzyknęła blondynka – Dlaczego nawet ty jesteś przeciw mnie?
- Nie jestem! Nikt nie jest przeciwko tobie!
- Tą rozmową świetnie to udowodniliście! – powiedziała ze złością
- Troszczymy się o ciebie. To źle? – Max
- Nie, ale nie powinniście być tak do niego nastawieni!
- Zrozum Lucy... Powinnaś szukać sobie jakiegoś chłopaka, który jest... - chłopak zaczął się motać
- Który jest jaki!?
- Bardziej odpowiedni dla ciebie!
- Czyli?
- No kogoś młodszego, kogoś o kimś cokolwiek byśmy wiedzieli…
- Przecież wiemy!
- Tak! Że ma na imię Dave! – Max – Proszę cię tylko, bądź ostrożna, żebyś później niczego nie żałowała...

***

- Hej! – Lucy stojąc w drzwiach chłopaków
- Cześć! – odpowiedział nieśmiało Liam
- Wpuścisz mnie na chwilkę? – zapytała blondynka
- Jasne! Wchodź! – powiedział Payne wpuszczając dziewczynę do mieszkania
- Hej! – powiedziała do pozostałych chłopaków wchodząc do salonu – Przyszłam was przeprosić za to moje zachowanie. Nie powinnam na was tak naskakiwać... Wy się o mnie martwicie, a ja... Przepraszam – powiedziała ze skruchą
- Przecież nic się nie stało! – uśmiechnął się przyjaźnie Zayn
- No właśnie! – powiedział Louis – Chodź tutaj! – dodał rozchylając ramiona
Dziewczyna podeszła do niego i przytuliła się.
- Tulimy! – roześmiany Malik
Lucy powtórzyła czynność tym razem w objęciach Zayn'a
- Jeszcze ja! – krzyknął roześmiany Liam
Wszyscy spojrzeli na nią, a później na Harry'ego.
- Ciebie nie przepraszam! – powiedział złośliwie
- Nawet bym nie chciał żebyś mnie przepraszała! – krzyknął Harry
- To przestaniesz się z nim spotykać? – zapytał niepewnie Lou
- Nie... Ale będę uważała – odpowiedziała lekko się uśmiechając
Głośny trzask drzwi.
- Lucy? – zdyszany Niall zdziwił się, że zastał dziewczynę w swoim mieszkaniu
- No tak. To ja! – powiedziała – A co ty taki zdyszany?
- Dlaczego mi nie powiedziałaś?! – zapytał ze smutkiem i gniewem jednocześnie
- Niall... - Lucy domyśliła się o co może mu chodzić
- Dobrze się bawiłyście?!-  pytał coraz bardziej zdenerwowany
Chłopacy obserwowali całą sytuacje będąc w olbrzymim szoku.
- Daj sobie wytłumaczyć... - blondynka położyła rękę na jego ramieniu
- Co mam sobie dać wytłumaczyć?! – Niall zdecydowanie strącił jej dłoń – Jesteście obydwie siebie warte! – spojrzał na dziewczynę z pogardą
- Może powiecie nam o co chodzi?! – zapytał Zayn
- Właśnie Lucy? Może wytłumaczysz kolegą o co chodzi?! – krzyknął ze złością Horan
Spojrzenia wszystkich skupiły się na dziewczynie. Blondynka milczała.
- Nawet teraz im nie powiesz! Przecież i tak wszystko się wydało! – nadal krzyczał – Masz rację, lepiej nadal nas oszukiwać! Zawiodłem się na was! – dodał krzycząc i ponownie wyszedł z mieszkania
Lucy usiadła zakrywając twarz dłońmi.
- Lucy o czym on mówił? – Liam kucnął obok niej i zapytał czułym tonem
Dziewczyna wstała, poprawiła bluzę i uśmiechnęła się sztucznie.
- To ja już pójdę. - powiedziała kierując się w stronę wyjścia
- Co?! – zdziwił się Louis
- No chyba jesteś nam winna jakieś wyjaśnienia! – oburzył się Harry
Lucy spojrzała na nich, myślami będąc już zupełnie gdzie indziej...
- Najpierw muszę coś załatwić... Ale obiecuje, że kiedyś wam to wyjaśnię – powiedziała szybko wychodząc z mieszkania…

20 komentarzy:

  1. Cudowny rozdzial. Czekam na kolejne xd

    OdpowiedzUsuń
  2. A się dzieje ..
    Czekam na kolejny ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny, uwielbiam to ja piszesz! :) Czekam na następny! :

    OdpowiedzUsuń
  4. O Matko ! Jakie to świetne ! Kocham tego bloga ! ;DD
    Nie mogę doczekać się następnego ! Kiedy będzie ?


    Josh,Josh,Josh..... myśle że coś kombinuje. Spieprzył związek Emmy i Niall'a. Ale zobaczymy co będzie dalej w następnych rozdziałach.
    Ciekawe co chce zrobić Dave...Bo chłopcy martwią się o naszą bohaterkę...
    Pozdriam Weronika;]]
    +Zapraszam na mojego bloga: http://one-direction-is-szekszy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. wow szok no normalnie szok,nie myślałam,że Emma da się pocałowac Josh'owi. Biedny Niall szkoda mi go. Oj ale teraz Lucy się wkurzy, no no będzie się działo,szybko dodawaj kolejny rozdział bo chce wiedziec co Lucy zrobi. Kurde Emma przesadziła no,ma....miała Nialla a i tak pocalowała byłego...to było nie fair,ale i tak jest mi troche żal Emmy,trudno będzie jej teraz odzyskac Nialla.
    czekam na nn ;)

    zapraszam do siebie http://loveisthegreatestdream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. .KamCiaaa ! ;***19 lipca 2012 20:12

    Co to ma znaczyć!? O_o Horanka zdradzać?! Teraz to już Emma przegięła... Blondynka kochanego zdradzić.. i to z Psychopatą! ah.. ;//
    Jaki zwrot akcji! ;D
    Świetnie ;)) Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. CZEMU ?! BŁAGAMM pogódź Niall'a z Emmą !!! I zęby Harry już był z tą Lucy NO ! Niech ktoś ich przyłapie na całowaniu czy coś. Albo ona sie załamie i on ją bd pocieszał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ZAJEBISTY :D czekam na nn :*
    BUZIACZKI :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Boski, jak ty piszesz takie super rozdziały ?
    Czekam na następny.
    Zapraszam do mnie : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. BOŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻE DZIEWCZYNO!!!!1 NIE KOŃCZ W TAKIM MOMENCIE!! :)
    KOCHAM TWOJEGO BLOGA!! SZCZERZE I OTWARCIE MOGĘ PRZYZNAĆ, ŻE JEST MOIM ULUBIONYM!! PISZESZ NO NIE WIEM Z TAKĄ ŁATWOŚCIĄ, TEN BLOG JEST ZUPEŁNIE INNY OD TYCH KTÓRE CZYTAM, WYJĄTKOWY ;D
    Z niecierpliwością czekam aż L. żuci tego starca i będzie z Harrym bo on najwidoczniej ma na nią ochotę LOL ;DD
    Czekam na następny rozdział, kochana ;** http://tell-me-a-lie-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem, za mało opisów. Zdecydowanie za mało. Nawet nie możemy zbyt dużo powiedzieć o tych dziewczynach, ich emocjach, o scenerii, ogólnie o wszystkim... Nie jedz także kropek, nie pisz na głodniaka ;p Akcja dzieje się za szybko. Zamiast gdzieniegdzie przedłużyć wątek, wstawiasz trzy gwiazdki i "wczytujesz nową akcję" - wyrażę się zwrotem znanym wśród miłośników gier. Popracujesz trochę i będzie dobrze. Pozdrawiam, zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już jej 3 blog i na poprzednich miała bardzo dużo opisów, teraz chce nam wynagrodzić to, że tak długo nie pisała, codziennymi rozdziałami, a nie da się szybko napisać długiego rozdziału, tym bardziej po takiej przerwie. Jeszcze nabierze tępa i nie nadarzysz czytać ;D

      Usuń
    2. Też mi się wydaje się, że jest za mało opisów, ale jak już pisałam wcześniej "tak" pisze mi się szybciej. Postaram się poświęcić więcej czasu na pisanie.
      I dziękuję Anonimkowi za miłe słowa. Dziękuję Ci <3

      Pozdrawiam Angelika xoxo

      Usuń
  13. Jezuu ja chyba bym zajebała temu Joshowi! ;d

    szybko następny dodaj! ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja dzisiaj krótko:
    Każdy twój rozdział jest genialny i wszyscy nade mną mają rację ;)
    Cóż mogę dodać? - Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten Josh mnie denerwuje.
    Do następnego rozdziału:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo chyba Lucy się wkurzyła... :) JAK EMMA MOGŁA TO ZROBIĆ? biedny Niall :( kiedy ona zerwie z tym Dave'em? :D

    A xx

    OdpowiedzUsuń